Jesienne latanie nad Pińczowem
poniedziałek, 26 września 2011 12:32
waldekW minioną sobotę, 24 września, wybrałem się do Pińczowa na Dzień Lotniarza i rozdanie Pucharu lotnie.pl. Ponieważ jako były lotniarz ciągle czuję sentyment do mojego dawnego środowiska, to potraktowałem Dzień Lotniarza jako pretekst do spotkania się ze starymi znajomymi, których nie widziałem kilka lat. Impreza miała miejsce na terenie Aeroklubu Pińczowskiego, który w ostatnim okresie coraz skuteczniej ściąga do siebie brać lotniarską. Sprzyja temu niezła infrastruktura: możliwość garażowania lotni w hangarze, holowania za wyciągarką i motolotnią oraz przyzwoita baza noclegowa. Jeśli zatem ktoś chce spędzić kilka dni i nocy na lotnisku, to w Pińczowie może taki plan z powodzeniem zrealizować :-) Choć na lotni nie latam już od 3 lat, to nie mogłem oprzeć się jej widokowi w powietrzu. Prawda jest taka, że lotnia jest pięknym, ale bardzo wymagającym aparatem latającym i wymaga wyjątkowej wytrwałości w nauce, a potem w doskonaleniu umiejętność. Dlatego lotniarzy w Polsce jest niewielu, ale jest to grupa wyjątkowo wytrwałych i wspierających się nawzajem pilotów. Dzień Lotniarza zdominowały loty termiczne od południa do godziny 16:00. Pogoda była wyśmienita, warunki termiczne niezłe, a to pozwoliło wielu kolegom na długie i majestatyczne żeglowanie nad Pińczowem i okolicznych miejscowościach. Po godzinie szesnastej, kiedy już wszyscy się nalatali, a wiatr trochę zelżał rozłożyłem swoją paralotnię i napęd obok lotniarzy latających z napędem Mosquito. Wystartowałem pierwszy, a godzinę później oderwały się od ziemi lotnie z napędem. Po starcie trafiłem w delikatną termikę, co postanowiłem wykorzystać i pokręciłem sobie trochę w kominie z noszeniem 1.5-2.0 m/s. Zyskałem tym sposobem jakieś 100 metrów, potem docisnąłem gaz i na poziomie 500m obleciałem okolicę. Po godzinie wylądowałem, następnie jako widz wziąłem udział w uroczystości rozdania Pucharu Lotnie.pl, potem pożegnałem się ze znajomymi i ruszyłem w drogę powrotną. Za rok pewnie też wybiorę się do Pińczowa, a być może odwiedzę to miejsce wcześniej. Polecam wszystkim: świetna atmosfera i dobre warunki do latania.

Oczywiście, zrobiłem też kilka zdjęć z ziemi i powietrza, które można zobaczyć tutaj