Witajcie! Coroczne Zloty Albatrosów to już tradycja. Najczęściej posezonowe spotkania pilotów w różnych atrakcyjnych miejscach Polski powiązane są z zawodami o "Pióro Albatrosa" i ze wspaniałą zabawą wśród przyjaciół. Wszystkich nas łączy jedna pasja do latania, zabawy i niedparta chęć do spotkań na naszych imprezach. Konkurecje zawodów mają charakter rekreacyjny, bez tak zwanej walki o "złote kalesony prezesa" i mają na celu wesołą paralotniową rywalizację w oparciu o zasady fair-play. Znakiem rozpoznawczym Zlotów Albatrosów jest Albatros widoczny po lewej stronie :) Po każdej imprezie pojawiają się relacje z nich, gdzie każdy kto tylko chce może przedstawić swoje zdjęcia, czy filmy, a także napisac coś od siebie. Oczywiście sprawozdania z poprzednich spotkań znajdują się na naszych stronach, do lektury których serdecznie zapraszam. Z paralotniowym pozdrowieniem, Alpi.
Małe video (choć nie aż tak małe!) z naszego ostatniego spotkania zlotowego na Dolnym Śląsku u Rysia i Oli z Lasu. Lima-Papa-Sierra to zakodowana nazwa leśnego pasa startowego, która mi się jakoś skojarzyła z tym miejscem na ziemi i chyba się przyjęła ;) A zatem nasz tegoroczny Zlot odbył się na gościnnym lądowisku Lima-Papa-Sierra. Pogoda jak to pogoda w tym roku nie była rewelacyjna, bo deszcz na zmianę ze słońcem, ale latać się dało, czego dowodem niech będzie ten film i nalot niemal 4 godzinny w ciągu 3 dni. No niestety, ale latających nie było zbyt wielu, bo naliczyłem nas aż trzech. Cóż, wiem że to daleko, że pogoda niepewna, że inne imprezy w tym czasie. Tia.. Z Tadeo pokonaliśmy 1000km i się nie żalimy, a zabawa była przednia. Chcieć to móc i tyle. Towarzystwo zlotowe było może mniej lotne tym razem, ale za to bardzo wesołe :) No i też nie żałowali czasu na podróż, bo śpiewająca Hanka na ten przykład przyjechała aż z pod samiuśkich Tater! Dziękuję wszystkim którym się chciało za przybycie i wspólną zabawę, jak zwykle było odlotowo :))) Fotografie z naszego spędu znajdziecie klikając TUTAJ No ale dość gadulstwa - czas na tango z Lima-Papa-Sierra! :)
Witajcie :) Właśnie dziś wczesnym ranem dotarłem z powrotem do szkolnej bazy w Złotopolicach z intensywnie wypełnionego lataniem weekendu spędzonego na Dolnym Śląsku. W poniedziałek zakończyliśmy 6 Zlot Albatrosów, który odbył się na Lima-Papa-Sierra w Parowej :) >>> niektórzy ze zlotowiczów nieco inaczej literują skrót Leśnego Pasa Startowego ;) Mówiąc oszczędnie w słowach: było przewesoło, pogoda mimo że w kratkę to znakomita i lotna, klimaty LPS-a niepowtarzalne, frekwencja średnia. Frekwencję da się wytłumaczyć równoległością organizowanych w tym samym czasie innych atrakcyjnych imprez lotniczych i nową lokalizacją, jaką jest dla pilotów Parowa, czyli elpeesa Ryśka i Oli z Lasu. No i dodałbym jeszcze do tego lenistwo co to poniektórych lataczy i lekki negatywizm myślenia, że to daleko, że to pogoda niepewna, czyli że-to-że-tamto. No ale to już inna kwestia, bo jak wszyscy wiemy chcieć to móc ;) W każdym razie bawiliśmy się znakomicie, kilka godzin w powietrzu zostało spędzonych w ciągu tych 3 dni tak więc Total Time jest wyższy, a zdjęcia zademontrują to lepiej niż moje opisywanie. Dodam jeszcze, że miejsca podiumowe w 6 Zawodach i Pióro Albatrosa zajęli: 1-Richard (Niemcy), 2-Tadeo (Polska), 3-Ola z Lasu (Polska). Wręczanie nagród zostało uwieńczone na zdjęciach zrobionych podczas nocnej dekoracji zwycięzców przez foto-Martę i jak tylko już będą to się na pewno ukażą na stronie. Tak samo masa fotografii i filmik już za niedługo będą najlepszym sprawozdaniem z naszego już szóstego spotkania pilotów i sympatyków najlżejszej formy lotnictwa, jakim jest paralotniarstwo. Zdjęcia znajdziecie w zlotowym albumie klikając TUTAJ Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy przybyli, no i szczególnie tym co przygotowali naszą leśną imprezę i mocno Ich pozdrawiam :) A zatem zamykam 6 Zlot Albatrosów i do zobaczenia na kolejnym Spędzie za rok! Alpi :)
Piątek, 12-go sierpnia to pierwszy dzień 6 Zlotu Albatrosów. Jest to dzień organizacyjny, kiedy to dopinane są ostatecznie tematy zlotowe i kiedy Zlotowcy się zjeżdżają. Pierwsi goście już przybyli, a jak dotąd najdłuższą trasę pokonał Richard. Przyjechał z południowych Niemiec pokonując ponad 600km. Na wieczór planowana jest integracja tych co dziś się pojawią na Leśnym Lądowisku i rozmowy przy ognisku. Na odprawie zostaną omówione po krótce konkurencje dla pilotów. Pogoda dopisuje nam znakomicie, więc prawdopodobnie wieczorem odbęda się także loty zapoznawcze z terenem otaczającym LPS (Leśny Pas Startowy). A zatem czekamy na kolejnych Zlotowiczów, a poniże możecie zobaczyć pierwsze zdjęcia z Parowej :] Wszystkie informacje ze Zlotu są w jednym miejscu, a zajrzeć tam możecie klikając TUTAJ